Nasza strona wykorzystuje cookies ("ciasteczka")
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii by strona działała prawidłowo oraz w celach statystycznych.
W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z niniejszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Partnerzy

Ekstremalna Droga Krzyżowa Jastrzębia Góra - Hel
Fundacja Machina Fotografika
Fundacja Trzeba Marzyć
Fundacja Nasza Ziemia
Recykling rejs - Bałtyk 2015
Do Celu Po Piasku
Projekt 440 km po zmianę
Metr po piasku za złotówkę
Grafinet Sp. z o.o.
Projekt Zrywka 350 km
RuszajSię.pl
Fundacja Pies Szuka Domu

Facebook

Kalendarz

Aktualności z Facebooka

Pierwsza Wirtualna Przechadzka - dzień czwarty: Dźwirzyno - Sarbinowo



I znowu odprawa o siódmej, bo przed nami szmat drogi. Najdłuższy z wszystkich, ponad czterdziestokilometrowy. Najchętniej wyszlibyśmy owinięci w kołdry, ale jakoś nie wypada. Słuchamy więc Kuby szczękając zębami. A długość odprawy jest niestety proporcjonalna do długości trasy.

Wreszcie ruszamy i od razu robi się cieplej. Rząd pensjonatów utrudnia wyjście nad Bałtyk. Część ekipy, klucząc wydostaje się jednak na plażę, część wychodzi dopiero za miejscowością, ale część - aż do Kołobrzegu - idzie asfaltową ścieżką, prowadzącą wzdłuż szosy. Wątpliwa przyjemność.

Kołobrzeg to największe miasto na trasie Przechadzki. Na samo przejście od granicy do granicy przeznaczyć trzeba godzinę. I należy nawigować uważnie, by bez zbędnych meandrów, trafić na Mosty i kładki most na Parsęcie. Trzeba zejść z plaży w Wejścia na plażę odpowiednim momencie bo kto się rozpędzi i dojdzie do ujścia rzeki, ten będzie musiał wracać z powrotem.

Schodzimy z plaży i kierując się znakami idziemy w stronę Parsęty, kilkaset metrów przed mostem ktoś proponuje skrót: na ukos wzdłuż płotu i przez most kolejowy. No, niby nie wolno chodzić tamtędy, ale wydeptana ścieżka wskazuje na to, że miejscowi korzystają z niej chętnie. Korzystamy zatem i my, bo każdy skrót jest bezcenny. Ale przez most kolejowy przebiegamy truchtem.

W Kołobrzegu do Przechadzki ma dołączyć Robert. Jego pociąg właśnie kończy bieg, więc idziemy przywitać go na Stacje i przystanki kolejowe dworcu. Umówieni tam jesteśmy też z Basią. Ciekawe, czy został jej jeszcze kawałek sernika? Kiedyś na stacji była bardzo przyjemna kawiarnia, idealna na pierwszą dłuższą przerwę, nie omijaliśmy jej nigdy. Teraz działa tam "second hand". Ale na co nam "second hand"? W Dźwirzynie dokupilibyśmy w nim kilka koców, ale tutaj? Tutaj jest ciepło. A nawet bezpłatnej toalety w nim nie ma. W kawiarni była.

Spotykamy się więc z Basią i Robertem na peronie. Basia prowadzi stawkę w kierunku Mosty i kładki schodów nad torami. Dopiero na końcu peronu orientujemy się, że akurat ten nie sięga do schodów. Oj, Basiu, Basiu - czy Ty przypadkiem nie mieszkasz w Kołobrzegu? Nie jesteś tu u siebie? Wracać? Mowy nie ma! Przy tak długiej trasie szkoda każdego metra. Na szczęście dwie stojące za siatką kobiety, widząc nasze rozterki, wskazują dziurę w płocie. Ustawiamy się do niej w kolejce, jesteśmy uratowani, nie musimy wracać!

Po tej przeprawie przez tory zmierzamy nad morze. Przy Pomniki Pomniku Sanitariuszki rozdzielamy się, część idzie w stronę Latarnie morskie latarni i licznych przy niej kawiarni (oni - przez chwilę - będą mieć Bałtyk z niewłaściwej, prawej strony), reszta skręca na wschód. Plaża jest tu tak zatłoczona, że nikt z nas nie próbuje tam zejść, wychodzimy z Kołobrzegu deptakiem. Droga ciągnie się w nieskończoność, tak jak ciągną się stawiane tu od kilku lat apartamentowce.

Nasza grupa ponownie dzieli się: jedni idą z Basią do Restauracje, bary i kawiarnie obrotowej kawiarni na ostatnim piętrze Hotele hotelu "Arka" (drogo tam, ale widok wspaniały, latarnia morska może się schować...), drudzy z niecierpliwością schodzą nad Bałtyk, bo tłum spacerowiczów został już za nami, reszta idzie w stronę Podczela traktem pieszo - rowerowym.

Rok czy dwa lata temu przejść się tędy nie dało, gdyż poszerzano ścieżkę. A podczas pierwszych Przechadzek przejście groziło mandatem. Bo wprawdzie "od zawsze" prowadzi tędy szlak pieszy, lecz moda na wytyczanie tras rowerowych sprawiła, że władze Kołobrzegu, wybrały rozwiązanie najprostsze: wybrukowały szlak turystyczny i - oznaczając go jako ścieżkę rowerową - zamknęły dla pieszych. A Straż Miejska karała osoby spacerujące po szlaku... Po setce interwencji zrezygnowano z tego absurdu, lecz sytuacja prawna przez wiele lat nie uległa zmianie i do Solnego Bagna legalnie można było dostać się tylko na rowerze. My rowerów nie mamy, lecz problem już nas nie dotyczy i ten piękny odcinek możemy pokonać beztrosko.

Za Podczelem kolejne roszady: większość wybiera plażę, bo dziś - jak na razie - czujemy jej niedostatek, ale kilka osób zmierza do Ustronia traktem prowadzącym wzdłuż starego, wpierw Luftwaffe, a potem Północnej Grupy Wojsk Lotniska lotniska. Tak, tak, kiedyś w tych schrono-hangarach stacjonowały myśliwce Armii Czerwonej.

Spotykamy się w Ustroniu, zasłużyliśmy na solidną przerwę i ciepły posiłek. Idziemy do Restauracje, bary i kawiarnie restauracji na końcu molo, duży stół na środku jest wolny, więc swobodnie mieścimy się przy nim wszyscy. Kelnerka przynosi karty, miny nam rzedną... Ceny jak na Hawajach. Wycofujemy się, mówiąc zdziwionej kelnerce, że ktoś z naszej ekipy już zajął nam miejsca gdzieś indziej. Mijamy restaurację, w której Adam za nic w świecie nic nie zje, bo kiedyś po tutejszym obiedzie cudem dobiegł w krzaczki i nie chce ryzykować więcej. Do trzech razy sztuka, Kaziu prowadzi do Restauracje, bary i kawiarnie "Pestki". I to jest strzał w dziesiątkę.

Do Przeszkody ujścia Rzeki Czerwonej idziemy grupami, część plażą, część leśną drogą. Spotykamy się na Mosty i kładki moście. Nurt rzeki jest bury, zapewne od rud żelaza, lecz gdzie mu tam do czerwieni. Za mostem schodzimy nad Bałtyk, bo leśna droga wchodzi w głąb lądu. Mijamy ziemiankę, w której przez wiele lat mieszkał bezdomny, lecz dzisiaj wygląda na opuszczoną.

Na plaży pusto, tylko przy samym ujściu koczuje kilku wędkarzy. Wzdłuż wybrzeża ciągną się niewysokie klify, piękny jest ten odcinek, ale zmęczenie daje się nam już we znaki. Wreszcie widzimy Radary radar, znak, że za kwadrans zobaczymy Latarnie morskie latarnię, przy której planujemy odpocząć.

Dzisiaj Gąski są puste, latarnia zamknięta. Cisza, słychać piski gniazdujących tutaj jerzyków i... Co to? Gdakanie? Rozglądamy się dookoła... Tak po trawniku chodzą liliputki, pieje kogut, sielanka... A rok temu, lub dziesięć (bo kto by to dokładnie pamiętał) ścigaliśmy się na schodach latarni z zieloną szkołą i graliśmy w cymbergaja.

Ostatnie pięć kilometrów... Drogą, czy plażą? Plażą ładniej. No i widać już wieżę Kościoły i kaplice kościoła. A Kuba na odprawie pocieszał, że nasze Noclegi lokum będzie wcześniej. On doprawdy potrafi dodać otuchy, przecież to jeszcze szmat drogi!

Resztką sił wchodzimy do Sarbinowa, jak to dobrze, że nasza kwatera jest w centrum!
publikacja: 2020-05-12 08:00

Archiwum aktualności

2020: styczeń luty marzec kwiecień maj

2019: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2018: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2017: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2016: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2015: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2014: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2013: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2012: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

2011: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
AhlbeckBagiczBałtijskBansinBarzowiceBędzinoBiałogardBiałogóraBłądzikowoBobolinBraniewoCelbowoChałupyChłapowoChłopyChoczewoChwaszczynoCisowoCzołpinoCzymanowoDamnicaDarłowoDąbkiDąbkowiceDąbrówkaDębinaDębkiDębogórzeDuninowoDziwnówDziwnówekDźwirzynoElblągFromborkGąskiGdańskGdyniaGniewinoGnieżdżewoGodętowoGoleniówGryficeGrzybnicaGrzybowoHelHeringsdorfJantarJarosławiecJastarniaJastrzębia GóraJezierzanyJunoszynoJuodkranteJurataKamienica ElbląskaKamień PomorskiKamionek WielkiKaninKarlinoKarlshagenKartoszynoKarwiaKarwieńskie Błoto DrugieKarwieńskie Błoto PierwszeKąty RybackieKlaipedaKlukiKłaninoKölpinseeKołobrzegKopalinoKopańKorlinoKosakowoKoserowKoszalinKościerzynaKrokowaKrynica MorskaKukinkaKuźnicaLęborkLędowo-OsiedleLiniaLubiatowoLubiewoLuzinoŁadzinŁasin KoszalińskiŁazyŁąckoŁebaŁęczyceŁukęcinMalborkMalechowoMarszewoMechelinkiMechowoMielenkoMielnoMiędzywodzieMiędzyzdrojeMikoszewoMokrzyca WielkaMölschowMrzezinoMrzeżynoMściceNadoleNidaNiechorzeNowa PasłękaNowy Dwór GdańskiOdryOrzechowoOsetnik (Stilo)OsiekiOsłoninoOstrowoPalangaParłówkoPeenemündePiaskiPierwoszynoPleśnaPłotyPobierowoPodborskoPoddąbiePogorzelicaPolicePostominoPotęgowoPrätenowPruszcz GdańskiPrzywidzPuckPudaglaPustkowoRecławRedaRedzikowoRekowo GórneReskoRewaRewalRogowoRowyRozewieRumiaRusinowoRybinaRzucewoSarbinowoSarbskSasinoSianożętySiemirowiceSkowronkiSłajszewoSławnoSławutowoSłupskSmołdzinoSmołdziński LasSopotStargardStarkowoStarzyński DwórStegnaStężycaStralsundStrzelinkoStrzepczSuchaczSulęczynoSwarzewoSwołowoSzczecinSztutowoSzymbarkŚliwinŚwiętouśćŚwinoujścieTczewTolkmickoTrassenheideTrzebiatówTrzebieżTrzęsaczTujskTupadłyTymieńÜckeritzUliniaUstkaUstronie MorskieWarnowoWejherowoWęsioryWicieWickoWicko MorskieWierzbięcinWierzchucinoWieżycaWisełkaWładysławowoWolgastWolinWysoka KamieńskaZaleskieZegrze PomorskieZempinZinnowitzŻarnowiecŻelistrzewoŻukowo |
Niniejsza witryna internetowa korzysta z Google Analytics, usługi analizy oglądalności stron internetowych udostępnianej przez Google, Inc. ("Google"). Google Analytics używa "cookies", czyli plików tekstowych umieszczanych na komputerze użytkownika w celu umożliwienia witrynie przeanalizowania sposobu, w jaki użytkownicy z niej korzystają. Informacje generowane przez cookie na temat korzystania z witryny przez użytkownika (włącznie z jego adresem IP) będą przekazywane spółce Google i przechowywane przez nią na serwerach w Stanach Zjednoczonych. Google będzie korzystała z tych informacji w celu oceny korzystania z witryny przez użytkownika, tworzenia raportów dotyczących ruchu na stronach dla operatorów witryn oraz świadczenia innych usług związanych z ruchem na witrynach internetowych i korzystaniem z internetu. Google może również przekazywać te informacje osobom trzecim, jeżeli będzie zobowiązana to uczynić na podstawie przepisów prawa lub w przypadku, gdy osoby te przetwarzają takie informacje w imieniu Google. Google nie będzie łączyła adresu IP użytkownika z żadnymi innymi danymi będącymi w jej posiadaniu. Użytkownik może zrezygnować z cookies wybierając odpowiednie ustawienia na przeglądarce, jednak należy pamiętać, że w takim przypadku korzystanie z wszystkich funkcji witryny może okazać się niemożliwe Korzystając z niniejszej witryny internetowej użytkownik wyraża zgodę na przetwarzanie przez Google dotyczących go danych w sposób i w celach określonych powyżej.
© PoPiasku.pl 2011 - 2020, projekt i wykonanie: sjs; hosting: Grafinet